FABIACLUB.PL
http://fabiaclub.pl/forum-pl/

Akcja dmuchanie balonika
http://fabiaclub.pl/forum-pl/viewtopic.php?f=7&t=7525
Strona 1 z 1

Autor:  kika [ 05.04.2009, 20:43 ]
Tytuł:  Akcja dmuchanie balonika

Od prawie 2 tygodni w Piekarach a dzisiaj w Bytomiu stoi sobie na światłach policja i jak jest czerwone to jak jest kolejka tak każdy kierowca otwiera tylko okno i dmucha i następny i tak sprawdzą praktycznie całą kolejkę do momentu aż zapali się zielone wygląda to bardzo komicznie ale napewno dla nich są efekty - taśmowa robota bez zbędnego zatrzymywania i zjazdu na pobocze

Autor:  kros [ 05.04.2009, 20:56 ]
Tytuł: 

jedna z niewielu inicjatyw drogówki, która nie szkodzi a może pomóc... :good:

Autor:  Klimek [ 05.04.2009, 21:14 ]
Tytuł: 

U nas też sporo takich akcji jest, narazie udaje mi się wyjść obronną ręką :hurra:

Korzystając z okazji rozgrzeje atmosfere i napisze że powinno podnieść się u nas dopuszczalną zawartość alkoholu we krwi z 0.2 do 0.5, tak jak na zachodzie. Oczywiście to moje zdanie i pewnie nie każdemu się to spodoba, więc zapraszam do przedstawienia w sposób kulturalny swojego zdania.

Autor:  kokos83 [ 05.04.2009, 21:34 ]
Tytuł: 

Jestem ZA :mrgreen:

Autor:  kika [ 05.04.2009, 22:03 ]
Tytuł: 

Jestem na NIE , bo niestety statystyki w Polsce czarno na białym pokazują ile złapano choćby tylko podczas wolnych dni pijanych kierowców i ile ludzi ginie na drodze z ich winy , dzisiaj nie jeden zastanowi się czy wypić piwo bo ma jechać za dwie godziny , a potem zastanowi się czy może wypić 2 piwa , a ciekawy jestem jaka reakcja by była z naszej strony gdyby z naszej bliskiej rodziny ktoś zginoł pod kołami PIJAKA a on miał TYLKO 0,5 we krwi , chcielibyśmy go publicznie powiesić , ale pytanie DLACZEGO sami chcieliśmy podnieść zawartość alkocholu we krwi czyli jest niewinny , to czego się go czepiamy ???. Moim zdaniem powinno być 0,0 bo chciałbym szczęśliwie poruszać się po drodze tak jak robię to od 1981 roku i widzieć kochaną RODZINĘ zdrową i w komplecie :good: Nie pomyślcie że byłem przez te lata taki święty , ale zasada była jedna PIŁEŚ NIE JEDŻ i autka zostawały osamotnione na zakładowym parkingu :stop:

Autor:  Klimek [ 05.04.2009, 22:57 ]
Tytuł: 

kika napisał(a):
Jestem na NIE , bo niestety statystyki w Polsce czarno na białym pokazują ile złapano choćby tylko podczas wolnych dni pijanych kierowców i ile ludzi ginie na drodze z ich winy


Jestem za karaniem surowo takich którzy mają ponad dwa promile, tacy naprawdę stwarzają zagrożenie, druga sprawa statystyki śrubowane są właśnie przez ludzi którzy mają od 0.2 do 0.5, którzy myślą że się uda. Nie wydaje mi się, że ktoś kto wypił jedno piwo i ma powiedzmy 0.4 powoduje jakieś śmiertelne zagrożenie. Równie niebezpieczny może być zmęczony kierowca, albo jakiś trzeźwy luzak, który ma niepoukładane w głowie.

kika napisał(a):
dzisiaj nie jeden zastanowi się czy wypić piwo bo ma jechać za dwie godziny , a potem zastanowi się czy może wypić 2 piwa ,


Pamiętać należy, że każdy organizm inaczej trawi alkohol, jeden po piwie przekroczy nawet 0.5, a inny nie będzie miał nawet 0.2. Od dłuższego czasu interesuje się tą kwestią, testuje i analizuje. Mam dostęp od czasu do czasu do policyjnego alkomatu, kiedyś w ramach testu po 3 piwach, po odczekaniu 4 godzin alkomat wskazał mi 0.0, policjant mówił, że po jednym piwie, po upłynieciu pół godziny nie ma śladu alkoholu, trochę to oczywiście naciągane według mnie, ale tak mówił. Oczywiście osobnym problemem jest to że na komisariacie nie chcą badać trzeżwości jeżeli do nich pójdziemy z prośbą. Na zachodzie po piwie możemy swobodnie jechać, a u nas nie, owszem niby lepsze drogi, ale zagrożenie jest takie samo, czyli jednak można. Wystarczy zresztą spojrzec na tabelę dopuszcalnych zawrtości, 0.0 mają kraje raczej nie z zachodu.

kika napisał(a):
a ciekawy jestem jaka reakcja by była z naszej strony gdyby z naszej bliskiej rodziny ktoś zginoł pod kołami PIJAKA a on miał TYLKO 0,5 we krwi , chcielibyśmy go publicznie powiesić , ale pytanie DLACZEGO sami chcieliśmy podnieść zawartość alkocholu we krwi czyli jest niewinny , to czego się go czepiamy



Zapewne identyczna, jakby ten ktoś spowodował wypadek, przekraczając dozwoloną prędkość lub wyprzedzając w miejscu niedozwolonym.

kika napisał(a):
to czego się go czepiamy . Moim zdaniem powinno być 0,0 bo chciałbym szczęśliwie poruszać się po drodze


Śmiem wątpić, że zmniejszenie zawartości na 0.0 podniesie tak bardzo bezpieczeństwo, bo i tak w naszym pieknym kraju jest spora iczba osób które jeżdżą świadomie po alkoholu.

Na koniec dodam, że nie jestm zwolennikiem jazdy po pijaku, sam nie jeżdżę i negatywnie odnoszę się do takich przypadków, ale według mnie podniesienie do 0.5 byłoby korzystne dla normalnych ludzi.

Autor:  stok [ 06.04.2009, 05:57 ]
Tytuł: 

Ja zgadzam się zupełnie z Klimkiem. Liczba szaleńców, dresów i innych na drodze i tak nie zmaleje, przez zmniejszenie dopuszczalnej normy do 0,0. Będzie więcej osób niezadowolonych. Nieraz zdarzają się sytuacje, np. z rana, trochę się popiło, a wieczorem się człowiek zastanawia, czy jechać, bo jest pilna potrzeba, nic nie czuje, ale nie wiadomo czy alkomat czegoś nie pokaże. Ja byłbym zdecydowanie za podniesieniem do 0,5.

PZDR

Autor:  krzykii3 [ 06.04.2009, 07:20 ]
Tytuł: 

Witam,
jeżeli wypiło się 1 czy 2 piwa dzień przed to nie znaczy że trzeba zaraz nie wsiadać za kółko no chyba że ma się słabą główę :mrgreen: .
Moim zdaniem największym zagrożeniem na Polskich drogach są ludzie którzy nie umieją jeździć. A jest ich naprawdę dużo. Nie znają podstawowych zasad ruchu drogowego i nie mają pojęcia co oznaczają poziome znaki.
A najbardziej nie lubie kretynów którzy jadą sobie lewym pasem 60 km/h nic przed nimi nie jedzie a prawym nie można wyprzedzić bo wszyscy zjechali a ten NIE!.

Pozdrawiam

Autor:  kokos83 [ 06.04.2009, 09:12 ]
Tytuł: 

Zgadzam sie z kolega Klimkiem,wedlug mnie powinno podniesc sie dopuszczalny limit na 0.5,tak jak jest to na zachodzie europy.Tak jak pisali przedmowcy,wypadki powoduja ludzie nieodpowiedzialni,lekkomyslni oraz oczywiscie pijacy,ktorzy po pol litra wodki wsiadaja za kolko,to wlasnie takich ludzi powinno karac sie bez zadnych taryf ulgowyh!Kto sadzi ze po jednym piwie,lampce wina stwaza smiertene zagrozenie na drodzie,ten jest idiota!Wypadki powoduja lekkomyslni kierowcy,ktorym wydaje sie,ze sa perfekcyjymi kierowcami,brawora jakiej dopuszczaja sie mlodzi kierowcy(nie mowie ze sam jestem swiety),ale ostroznosc i sceptycznosc co do swojego szczescia nie raz uratowaly mnie przed dzwonem,nikt nie przekona mnie do tego,ze obnizenie dopuszczalnej zawartosci alkoholu we krwi,poprawi sytuacje w statystykach!Choc sam nie pije praktyczne wogole,to wg.mnie limit powinnien wynosic0.5,nie zmieni to niczego,ten kto pijany wsiada za kierownice,ten zawsze bedzie to robil,niezaleznie od jakich kolwiek dopuszczalnych limitow!pozdrawiam

Autor:  kros [ 06.04.2009, 14:42 ]
Tytuł: 

a ja Wam powiem tak. Jeszcze kilka lat temu byłem zwolennikiem podniesienia poprzeczki. tłumaczyłem to tym, żeby faktycznie po jednym piwie do obiadu czy winku można było z restauracji wrócić do domu, czy tez wieczorem w sobote pojechać potem do kina.
Tłumaczyłem to tym, ze osoby wypiwszy troszkę, ale nie jakoś dużo, wychodzą z założenia ze skoro i tak juz mam za dużo to piję dalej bo jak mnie złapią to i tak mam przesrane. No i piły takie osoby na umór licząć że ominą kontrolę. Kiedyś sądziłem że podniesienie limitu do 0,5 jak np. w mocno "winnej" francji spowoduje że ludzie po wypicu piwka nie sięgną po drugie, bo wiedzą że jeszcze nie przekroczyli limitu a po kolejnym przekroczą.

ALE od pewnego czasu zmieniłem zdanie. obserwując nszych rodaków, nie tylko w kwestii alkoholowej, ale ogólnie patrząc na ich fantazję, zacietrzewienie, pewność siebie, brak mózgu. Doszedłem do wniosku że podniesienie limitu może być ryzykowne

Natura polaka jest taka, że zawsze będzie kombinował, zawsze będzie wiciskał cytrynę do granic możliwości. Co ja nie mogę ja mogę - zaraz ci udowodnię... znamy to, albo to no co szwagier ze mną sie nie napijesz...
No i wtedy zamiast pić jedno legalne piwko będa wychodzili z założenia, że legalne są dwa, i będa pili dwa, ale skoro przy dwóch już koło kreski to wracamy do sytuacji z pkt 1 skoro i tak mam przewalone to piją dalej na umór - wązne to nie dać sie złapać...

Dlatego w każdym cywilizowanym kraju gdzie społeczeństwo jest dojrzałe jak najbardziej 0.05 ale w naszym kraju....
Nie chcę się opowiadć po stronie przeciwników podniesienia limitu, ale już tez nie jestem takim zwolennikiem jego podnoszenia.
Wiem, że poważni ludzie umieli by skorzystać z tego przywileju, ale sądzę ze zdecydowana większość polskich piwkujących kierowców - nie koniecznie...

Sam nie prowadzę nawet po małym piwie, co najwyżej 1 łyk od żony i powiem szczerze że gdyby było podniesione to tez nie wiem czy bym prowadził, bo po pierwsze znamy nasze ubezpieczalnie które czepiają się wszystkiego, a drugie mam jeszcze sumienie. jeśli przejechałbym kogoś, albo naraził na niebezpieczeństwo rodzinę albo pasażerów to potem miałbym wyrzuty że może gdybym był 100% trzeźwy to by się nie stało...
z tych właśnie powodów nie prowadzę o alkoholu

a co do podniesienia poprzeczki mam mieszane uczucia...

Autor:  kokos83 [ 06.04.2009, 15:26 ]
Tytuł: 

..Kros,..wydaje mi sie,ze nie mozna mierzyc wszystkich Polakow jedna miara.Napewno nie zaprzeczysz,ze ludzie sa rozni,tak jak na calym swiecie,tak i w Polsce.Ja z czystym sumieniem moge powiedziec o sobie,ze nigdy w zyciu nie prowadzilem po pijaku,tak jak bylo to w Twojim wypadku,nawet po łyczku piwa od dziewczyny,mialem opory wsiasc za kierownice,choc wiedzialem,ze ilosc alkoholu jaka wypilem nie ma zadnego wplywu na sposob w jaki bede prowadzil samochod...Mysle ze podniesienie limitu,nie bedzie mialo zadnego wplywu na dalsze zachowania naszych rodakow,w stosunku do jazdy na podwojnm gazie,wg. mnie kto do tej pory jezdzi po kielichu,bedzie robil to dalej,bez wzgledu na to, jakie bede dopuszczalne normy...

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/